Zupełnie nie zapowiadało się nic...na majowe weekendy...
Tymczasem...na dwa dni przed minioną sobotą...przypomniało mi się , ze jedziemy z pracy na jednodniową majówkę po Kaszubach...
W sobotni deszczowy poranek pierwszym punktem docelowym miała być Dolina Łosiowa....kiedy przyjechaliśmy na miejsce - okazało się że jechaliśmy na spotkanie z jednym Łosiem a właściwie z jedną młodą samiczką.
Mimo że pogoda była bardzo wietrzna i z deczko popadało...z zaciekawieniem szliśmy drużką do "Doliny Łosiowej".
Każdy z nas szedł przed siebie, nie patrząc i nie rozglądając się wokół, ponieważ zrobiło się straszliwie nieprzyjemnie, zimno i mokro.
W przeciągu 5 minut ...wyszło przecudne słonko, a wraz z nim...piękna łosica...panna Łosiowa...zwana Zuzką...
Tymczasem...na dwa dni przed minioną sobotą...przypomniało mi się , ze jedziemy z pracy na jednodniową majówkę po Kaszubach...
W sobotni deszczowy poranek pierwszym punktem docelowym miała być Dolina Łosiowa....kiedy przyjechaliśmy na miejsce - okazało się że jechaliśmy na spotkanie z jednym Łosiem a właściwie z jedną młodą samiczką.
Mimo że pogoda była bardzo wietrzna i z deczko popadało...z zaciekawieniem szliśmy drużką do "Doliny Łosiowej".
Każdy z nas szedł przed siebie, nie patrząc i nie rozglądając się wokół, ponieważ zrobiło się straszliwie nieprzyjemnie, zimno i mokro.
W przeciągu 5 minut ...wyszło przecudne słonko, a wraz z nim...piękna łosica...panna Łosiowa...zwana Zuzką...
Sympatyczna Zuza żyła sobie w przepięknej dolince...była taka urocza swojska i towarzyska, że z przyjemnością schrupała wszystkie kartofelki jakie dla niej przygotował opiekun, a które my jej sami podawaliśmy do pyska.
Kiedy każdy się już nacieszył jedniuteńką pannicą...zaczęliśmy podziwiać teren, który zamieszkiwała Zuza...
Przed nami ukazał się niesamowity krajobraz doliny...
nie można było oderwać oczu...
dwa domki, jeziorko...niesamowita cisza...i ta majowa zieleń...dla mnie wycieczka mogłaby się tu skończyć. Mogłabym siedzieć tu nawet cały dzionek...
i zachwycać się tym pięknem jakie ujrzałam...
Przed nami ukazał się niesamowity krajobraz doliny...
nie można było oderwać oczu...
dwa domki, jeziorko...niesamowita cisza...i ta majowa zieleń...dla mnie wycieczka mogłaby się tu skończyć. Mogłabym siedzieć tu nawet cały dzionek...
i zachwycać się tym pięknem jakie ujrzałam...

Kolejnym punktem wycieczki była odległa jakąś godzinę drogi autokarem od Doliny Łosiowej - Góra Lemana.
To magiczne miejsce jest częścią gospodarstwa agroturystycznego Państwa Lemanów, które jest prywatnym skansenem.

Zanim dotarliśmy na miejsce nieopodal czekała na nas miła niespodzianka...

Dopiero potem wdrapaliśmy się na wieżę...

...

...
Znajdująca się na terenie gospodarstw Osada Gotów przyciągnęła od razu nasze ciekawskie oczy...Tą Osadę z przełomu I i II w n.e wybudował pan Klemens Leman kilka lat temu.
Choć całe to tajemnicze miejsce było urzekające...i niezwykłe...


Mnie najbardziej urzekła piękna malownicza chatka na oczku w kształcie podkowy...

Smutno było się rozstawać z tym miejscem, ale niestety czas gonił...
Po krótkiej wizycie w Muzeum Kaszubskim w Bytowie...

czekały na nas w Szymbarku w Skansenie konie...

a potem gorąca herbatka, chlebek ze smalcem...oraz pieczona kiełbaska, którą sami sobie piekliśmy...;-)

Zwiedzanie Skansenu w Szymbarku, to już oddzielny rozdział...
Można tam spędzić cały dzień ...i za każdym razem - jak jestem - odnajduje w ciąż coś nowego, ciekawego... a czasem zwariowanego...;-)

...






4 komentarze:
Wspaniala wycieczka i piekne zdjecia. Lubie Kaszuby.
U mnie blogi aktualizuja się z opóxnieniem, wiec dosć późno wybrałam się za Tobą na tę majówkę. Wyję do chmur z zazdrości, jak tam pięknie!Nigdy nie głaskałam łosia ani łosiowej ani łosiołka. O tym domu do góry nogami słyszałam w radiu. czekam niecierpliwie na obiecaną relację ze skansenu. Pozdrawiam!
Wspaniała wycieczka i piękne widoki.Nigdy nie byłam na Kaszubach , więc dzięki za dużo zdjęć . Dziwna ta chatka do góry nogami , podobno w środku też wszystko jest odwrotnie.Pozdrawiam Yrsa
Cudne klimaty :) Pozdrawiam serdecznie
Prześlij komentarz