Zazwyczaj chodzę na ta niewiarygodną potrawkę do ulubionej knajpki w Sopocie, ale niestety chroniczny brak czasu nie pozwala mi ostatnio zahaczyć o ten urokliwe miejsce...z którym jestem dość związana...
Już nie raz obiecałam sobie, że sama przyrządzę sobie w domciu...taką zupę...ale na gadaniu i myśleniu się kończyło...W końcu odważyłam się zrobić pierwszy ruch i kiedy w domu pojawiły się dorszyki z połowu....;-) rozpoczęłam zabawę.
Ugotowałam kawałki dorsza na wywarze...dodałam czosnek i już zaraz była na talerzu.
Następnym razem...a była ku temu okazja, ponieważ mąż przywiózł mi z "połowu" małe co nieco - postanowiłam ulepszyć ten mój niebiański przysmak.
Tym razem ugotowałam wywar na różnych rybkach - dorszach, płotkach i okonkach - do tego dodałam włoszczyznę, sporo marchwi startej na dużych oczkach, cebuli czerwonej i pęk koperku!...
Przypomniało mi się że kiedyś w mojej starej " kniżce na zapiski"...miałam jakiś podobny przepis podany przez śp.Macieja Kuronia w jednym z programów w tv. Przepis miał śmieszną dźwięczną nazwę - Zupa Buja Bez...;-)))...teraz bazuje na nim...i za kazdym razem powstaje pyszna zupka
O ile zostanie coś na drugi dzień, warto się znów pokusić, bo zupka nabiera tzw
" mocy "...jest inna, ale na swój sposób pyszna...
Bardzo dobrze smakują do niej grzanki z serem i czosnkiem.




4 komentarze:
Zupa rybna to poważna sprawa , nigdy jeszcze nie robiłam i brak mi odwagi / wiesz to oprawianie ryb/ aby spróbować . Jadam tylko zupę z karpia na wigilię , ale nie muszę jej robić , chyba dlatego mi smakuje . Jestem pełna podziwu dla Twoich umiejętności , zupa wygląda ładnie i jestem pewna ,że smakuje wspaniale .Pozdrawiam Yrsa
Yrsa ma rację - zupa rybna to powazna sprawa! Świadczy, moim zdaniem, o nielichych umiejętnościach:-)Wygląda wspaniale! Pozdrawiam
Tak jak moje poprzedniczki jestem pelna podziwu dla Twoich umiejetnosci. Zupa rybna to juz wyzsza szkola kulinarna. W zyciu nie robilam i chyba nigdy sie nie odwaze. Podobaja mi sie bardzo Twoje zdjecia. Nie myslalam, ze ryby moga byc tak fotogeniczne :-).
Pozdrawiam
A ja juz taki dziwny stwor jestem , ze ryb nie jadam ... ale w knajpie sopockiej to kto wie ... :)Pozdrawiam serdecznie
Prześlij komentarz