Po obfitych deszczach w końcu zagościły u mnie Piwonie - pełne elegancji,
słodkiej woni....
choć wiem że na bardzo krótko...
ale otaczają mnie teraz w każdej chwili dnia..
w domu w pracy na działce i w ogródku....za oknem...;-)
słodkiej woni....
choć wiem że na bardzo krótko...
ale otaczają mnie teraz w każdej chwili dnia..
w domu w pracy na działce i w ogródku....za oknem...;-)







6 komentarze:
Ja tez bardzo lubie piwonie. Szkoda, ze tak szybko przekwitaja, a i deszcz im tez nie sluzy. Piekna biala masz. Pozdrawiam
Także je uwielbiam , również białe chociaż nie pachną . Pozdrawiam serdecznie
To ja tu przyszlam Zuze jeszcze raz zobaczyc, a tu prosze...juz pisonie, urody cudnej w ogrodku! Ale ta Zuza...CUDO...muzieliscie miec bardzo udana wycieczke
Cudne kwiaty , mam nadzieję ,że w przyszłym roku też u mnie zawitają .
Zdjęcia z Twojego ogrodu?
Pierwsze, z furtką w tle bardzo mi się podoba .
Pozdrawiam serdecznie .
Ito, ten ogródek mieści się pod blokiem...opiekuje się nim już kilka lat...i wciąż mam do niego słabość..;-)
ja też je uwielbiam a gdy byłam mała i w ogrodzie szalałam to z piwonii własnie robiłam różne mikstury dla misiów :) Pozdrawiam z bryzą w tle :)
Prześlij komentarz