niedziela, 20 grudnia 2009

przedświątecznie i w dzień i w nocy...




Zapewne w każdym prawie domu dużo się dzieje ostatnimi dniami...

Z kuchni dobiegają przeróżne zapachy, pucujemy co się da...

szorujemy podłogi, trzepiemy dywany na mrozie...

pralka chodzi non stop...lista zakupów pomału maleje...

A wokół tego skrzypiący mróz i biały puch...

Ech...


Dzieci mają frajdę...my troszku mniej...

bo okien nie da rady umyć..przy -16 stopniach...


Ale chyba nie to najważniejsze...


Oczekujemy z niecierpliwością... na Narodziny Pana...


i na Uroczystą Wieczerze...


Oczekujemy na chwile, na które czekamy cały rok...





















pierniczki z ostatniej chwili...


pierwszy raz w życiu je pichciłam i w szoku jestem że fajowo nawet wyszły....




















Rudolfy trzy...;-)))






Zasuszyłam też pomarańczki...

suszyłam na kaloryferze...;-))) he, he










a

wieczorem...

wieczorem...


gdzieś ukradkiem przygrywa aniołek...
















...

4 komentarze:

blog niedzielny pisze...

prawde mowiac ja nigdy nie szaleje ze sprzataniem na swieta bo robie to caly rok niestety,a na swieta che odpoczywac,wiec w kuchni tez sie niezazynam z tego powodu bo zjesc tez nie jestem w stanie wiecej jak zwykle :) pieknie pokazalas wszystko na zdjeciach :)

Nettika pisze...

Prawdziwie świąteczny nastrój u Ciebie :) Pozdrawiam serdecznie

Małgośka pisze...

Cudowny świąteczny klimat u Ciebie!
Pierniczki super,ja dopiero dzisiaj piekę...uwielbiam te zapachy gdy suszą się pomarańcze,plasterki jabłek...
Radosnych i pełnych Miłości Świąt Bożego Narodzenia życzę.P:)

Ori pisze...

Zdrowych spokojnych ciepłych świąt i świątecznego nastroju na cały Nowy Rok! Piękne zdjęcia:-))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...