czwartek, 27 maja 2010

Zielone wzgórza....

Pewnego majowego razu, pojechałam wraz z rodzeństwem oraz bardzo bliskimi znajomymi, na długo oczekiwaną ...majówkę....


Na dzień dobry przywitały nas wszystkie...kolory zieleni i nie tylko...



niesamowite widoki, niezwykła cichutka....atmosfera....



spokój...niemałe jezioro...

i lass...

i zwierzęta...


i ten niesamowity zapach ziemi....







Nam mieszczuchom - tęskniącym za naturą, wsią, zapachem , lasem...
to miejsce okazało się rajem ....


W każdej sekundzie korzystaliśmy z tego pięknego o łona natury...

słońce...słońce było tylko jaśniejszym dodatkiem...

ostatnio przyzwyczaiłam się do pochmurnych dni...;-)







Kiedy weszliśmy do domków, piszczeliśmy jak w pewnej znanej reklamie piwa...

Dla nas kominek to jeszcze nadal marzenie...




murowana gustowna kuchnia, zaopatrzona we wszystkie możliwe sprzęty...






Cały wystrój w jasnych pastelowych barwach...





urządzona ze smakiem sypialnia...






i wiele detali...i cukiereczków...













każdy z nas znalazł coś dla siebie...
ktoś poszedł na łódkę....






ktoś leżał w trawie i rozmawiał z żukiem....





ja nagminnie koczowałam na bujany fotel nad stawem....;-))))







Spędzaliśmy dużo czasu z kozami, a że nazwaliśmy je Ziuta i Leon, było śmiechu co nie miara...;-)))









kto chciał ... "przyglądał się" ptakom...kurkom, królikom....










w zagrodzie mieszkał słodki mały cielaczek...;-)))

który bardzo chciał dawać buzi ;-)))






Cała okolica zielonych wzgórz była otoczona pięknymi detalami, rzeźbami,





















Nawet z ogromną przyjemnością i radością ... szło się po prostu na stronę...;-))))







A wieczorem...patrzyliśmy na ogień, ogrzewaliśmy się...

i rozmawialiśmy do późnych godzin...













Mam nadzieje że jeszcze tam wrócę....;-))))



4 komentarze:

Ori pisze...

Życzę Ci powrotu w to piekne miejsce, a najlepiej, żebyś we włąsnym domu czuła się jeszcze lepiej niż tam:-)) Pozdrawiam serdecznie

Yrsa pisze...

Faktycznie pensjonat robi miłe wrażenie i ładne widoki wokół niego , też lubię odpoczywać nad wodą , obojętnie czy to jest staw, jezioro ,rzeka czy morze . Lubię jak woda pluska lub szumi , chociaż niektórzy twierdzą ,że od wody ciągnie , zawsze można się cieplej ubrać.Pozdrawiam Yrsa

Anonimowy pisze...

Witaj,
oglądając Twoje zdjęcia przypomniał mi się mój pobyt w tym magicznym miejscu...Pojechałam tam jako opiekunka pewnego Czarodzieja...Wraz z Jego mamą odpoczywałyśmy i na chwilę zapomniałyśmy o jego autyźmie....Cudne to miejsce...
Pozdrawiam
Sarna

patenciak pisze...

Podoba mi się klimat na Twoim blogu, będę zaglądała częściej:) Może zechcesz wymienić się linkami? Twój link już u mnie jest:) pozdrawiam, Aneta:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...