Dziś z racji wolnego dnia...od pracy....wybrałam się z moją drugą połówką do Sopotu...
nie dane mi było wczoraj zerkać na termometry i "prognozy" i nawet nie przypuszczałam że
taki pogodowy mroźny chochlik akurat dzisiejszego dnia wkradnie się na Wybrzeże...
Jak się okazało....pomimo "zamarzających gileczków nosowych"...było cudnie , uroczo... i
bezludnie...
nie dane mi było wczoraj zerkać na termometry i "prognozy" i nawet nie przypuszczałam że
taki pogodowy mroźny chochlik akurat dzisiejszego dnia wkradnie się na Wybrzeże...
Jak się okazało....pomimo "zamarzających gileczków nosowych"...było cudnie , uroczo... i
bezludnie...
Ten kto zna Sopot na co dzień - dostrzegłby dziś tą niesamowitą różnicę...
a różnica była...nie tylko z racji...prawie - bezludnego wymarłego miasta...
ale również ze względu na te niby - 12 w słońcu ale tuż przy brzegu...
wystarczy lekki wiaterek...a temperatura robi się podwójna...;-OOO ...
wilgoć i mróz były rozbrajające...ale widoki za to łechcące szkiełko i oko...;-)))
a różnica była...nie tylko z racji...prawie - bezludnego wymarłego miasta...
ale również ze względu na te niby - 12 w słońcu ale tuż przy brzegu...
wystarczy lekki wiaterek...a temperatura robi się podwójna...;-OOO ...
wilgoć i mróz były rozbrajające...ale widoki za to łechcące szkiełko i oko...;-)))

do tego miejsca doszli już tylko najwytrwalsi... he, he...nie ma to jak kalesony, podwójne skarpetki i najgrubsze rękawiczki świata ;-)))
widzicie tą nóżkę ;-)))
szkoda że aparat wariował...
uliczki boczne zasypane śniegiem i kamienice oblodzone pokazały dziś inne oblicze tego miasteczka...
uliczki boczne zasypane śniegiem i kamienice oblodzone pokazały dziś inne oblicze tego miasteczka...
Późnym popołudniem spotkaliśmy się z bliskimi...
Wizyta w pijalni czekolady i eliksiry z napoju bogów zwieńczyły dzisiejszy fantastyczny
dzionek...
Wizyta w pijalni czekolady i eliksiry z napoju bogów zwieńczyły dzisiejszy fantastyczny
dzionek...
jeszcze tylko przejść do góry ostatni raz monciakiem...
pokłonić się przy pięknej szopce...
i do zobaczenia Sopocie w Nowym Roku...
cdn..........



















10 komentarze:
Beautiful, beautiful warm photos!!!
Have a nice weekend.
Ja śmiem twierdzić,że morze zimą jest najpiekniejsze i nic to mrozy :)
dla takich widoków i -12 razy dwa nie jest straszne :D
pozdrawiam
Ach ten mój ukochany Sopot ... tęsknię za nim aż łezka w oku się kreci gdy patrzę na Twoje piękne zdjęcia ... Pozdrawiam gorąco
Ależ przepięknie.... Uwielbiam morze zimą, a Sopot odwiedzam jak tylko mogę :)) Pozdrawiam świątecznie :)
nigdy nie bylam w zimnie nad morzem, przepiekne tam w zimnie,sadzac po Twoich fotkach a, te koslawe domy to tez sopot ??? niestamowite :) :)
Przed chwilą byłam w Bieszczadach , podziwiałam góry w zimie , a teraz jestem nad morzem i tu niespodzianka , morze w zimie wygląda pięknie .
Wczorajsze popołudnie spędziłam na Starym Mieście w Poznaniu , oglądałam figury lodowe , zmarzłam strasznie , już sobie wyobrażam jak Wam musiało być zimno .Jednak zdjęcia zrobiłaś wyjątkowej urody .
Z racji nadchodzących Świąt przesyłam Ci świąteczne życzenia : wesołych , rodzinnych , zdrowych i szczęśliwych Świat Bożego narodzenia oraz spełnienia marzeń i wszelkiej pomyślności w Nowym 2011 Roku .
Pozdrawiam ciepło- Yrsa
Przepiekne zdjecia!!! Jestem pelna podziwu.
Z przyjemnoscia ogladnelam te zdjecia, swietny mieliscie wypad.
Pozdrawiam cieplusio
Ale piękny Sopot w śniegu:) byłam tam ostatnio w sierpniu...piękne wspomnienia mam:) a i kiedyś Sylwestra w Sopocie spędzałam, ale niestety...deszcze padał:)
pozdrawiam serdecznie!
Mroznie i zimno, ale jak pieknie!
Chetnie bym sie wybrala na spacer nad takie zimowe morze, niestety mam za daleko...
Pozdrawiam:).
Prześlij komentarz